Takie Tam ;)

Gry dla małych kucharek

Gdy na świat przychodzą dzieci, rodzice spodziewają się, że będą one do nich podobne. Pierwsze podobieństwa są natury biologicznej: oczy, kolor włosów itp. Ale nie tylko biologia kształtuje człowieka. Rozwój to także umiejętność naśladowania dorosłych. Najczęściej w ich domowych zajęciach, bo są one najłatwiejsze do zaobserwowania. Stają się one pożywką dla wyobraźni dzieci, w tym dziewczynek, które bacznie przyglądają się swoim mamom. Nie ma nic bardziej naturalnego, jak zabawa w dom. Z półek sklepowych niezmiennie schodzą zabawkowe AGD, jak odkurzacze, pralki, kuchenki i wiele innych.
W takich zabawach dużą rolę odgrywa wyobraźnia. Nie mogąc samemu gotować (ze względów bezpieczeństwa) dziewczynki wyobrażają sobie składniki i gotowe dania, na które zapraszają swoje zabawki, rodziców i koleżanki.
Twórcy gier zauważyli tą niszę. Sporo jest gier, w których dziewczynki wcielają się w szefów kuchni, kucharki a nawet w mamy, które gotują. Znajdą tu coś dla siebie miłośniczki ciast, deserów jak i dań obiadowych. Dzieci lubiące mięso, ciekawi pomysłów wegetarianie i weganie.
Takie gry mogą się zacząć od listy produktów, które trzeba wrzucić do wirtualnego koszyka, lub od razu w kuchni, gdzie wszystko czeka na małą kucharkę. Nie trzeba się obawiać, że dziecko nie będzie wiedziało, co robić. Prawie zawsze występuje w nich pomoc. Strzałka, rączka, jakaś podpowiedź wskazująca kolejność i przebieg czynności. Wszystkie etapy dostosowane są do możliwiości dzieci a kończą się pokazaniem wirtualnego dzieła na talerzu. Niektóre z dań wymagają dekorowania, pozostawiając dziewczynkom pole do popisu w przystrajaniu n.p. tortu.
Zaletą owych gier jest szansa na zaprzyjaźnienie się z kuchnią, poznanie wielu różnych dań, pochodzących z całego świata i rozszerzenie kulinarnych horyzontów. Uświadomienie sobie roli poszczególnych etapów w procesie przygotowywania posiłków, rozwój wyobraźni i kreatywności, przy grach z dekorowaniem. Dla starszych interesujące mogą być gry, które podają prawdziwe przepisy do wykorzystania razem z rodzicami w kuchni.
A, co najważniejsze – nie ma miejsca na skaleczone paluszki i zagrożenie pożarowe.

Barbie – lalka wielu światów

Jest coś dziwnie oczywistego w sukcesie Barbie. Choć dzieci zawsze uwielbiały odzwierciedlać dorosłe otoczenie i odgrywać takie role to dość długo fakt ten nie do końca był wyeksploatowany na rynku lalkarskim. Pojawienie się takiej, która mogła robić to, co dorosła kobieta, spełniło marzenia niejednej dziewczynki.

Dla dziewczyn Barbie

Przełamywanie lodów

Mimo tego jej droga nie była łatwa. Barbie stając się ikoną, swą odbiegającą od prawdziwych proporcji figurą, tworzyła nierealne wzorce wyglądu kobiety. Pod naporem opinii wprowadzano korekty wizerunkowe ku bardziej realistycznym. Rynek, który pokochał długonogą lalkę, lubiącą się stroić, zaczął przed nią stawiać wymagania.
Na początku wystarczały dwie jej wersje. Lalka jasnowłosa i ciemnowłosa – obie o jasnej karnacji. Resztę ich wyglądu można było uzupełniać poprzez dobór ubrań, wyposażenia i gadżetów. Charakterystyka przede wszystkim mająca trafiać do wyobraźni jasnoskórej grupy odbiorców. Z czasem grono koleżanek musiało się poszerzyć o przedstawicielki różnych ras i narodowości. Przełomem w branży było zrobienie lalki na wózku inwalidzkim. Barbie stała się wielokulturowa.
A co z jej życiem? Miała dom, idealnie urządzony ale z czasem wyrwała się z przysłowiowej kuchni. Była wykształcona i przedsiębiorcza, a wszelkie potknięcia były wyłapywane. Egzemplarz z wbudowanym głośnikiem (‚Teen Talk Barbie’ z 1992) wypowiadającym zdanie „matematyka jest trudna” pod wpływem protestów wycofano ze sprzedaży, bo posługiwała się stereotypami i nie stymulowała dziewcząt do rozwoju w naukach ścisłych.
Barbie więc, mimo grona przeciwników, ale i dzięki ich krytyce, stała się prekursorem oswajania dzieci z różnorodnością. Propagowała tolerancję a zmieniając zawody i profesje (jak rękawiczki) stanęła po stronie równouprawnienia i emancypacji kobiet.

Taka też misja przyświeca jej w kolejnym świecie, do którego przebojem weszła.

Barbie i filmy

Filmy sygnowane jej imieniem nie silą się na oryginalność ale kładą nacisk na serce i empatię. Ich ilość mogłaby przyprawić o zazdrość niejednego superbohatera. Barbie była wszędzie, dużo robiła i przeżyła niejedną historię. Kolejna jej odsłona ostatnio weszła do kin.
„Barbie w świecie gier” jest tą samą znaną nam laleczką, która hołduje tolerancji i miłości do każdego. Sprzedaje wiarę we własne siły, bo skoro ona może być kim chce to dlaczego jej fanki nie miałyby iść jej drogą? Otwiera drzwi do kolejnej drogi kariery. Praca projektanta gier wideo nie kojarzy z kobiecym zajęciem a raczej z nudną i żmudną dłubaniną. Scenarzyści postanowili więc nadać jej kolorytu poprzez wrzucenie bohaterki w sam środek wirtualnego świata.

„Barbie w świecie gier”

Czy „Barbie w świecie gier” da coś nowego młodemu towarzystwu śledzącemu jej przygody?
Dla kogoś znającego świat, nauki tam zawarte, jak zdrowa rywalizacja, wspieranie się, czy łamanie bezdusznych zasad, gdy na szali stoi dobro niewinnych nie są niczym nowym. Ale nasza bohaterka nie jest koleżanką dorosłych a ukochaną lalką dziewczynek. Im właśnie pokazuje szereg możliwości i dodaje odwagi w walce o swoją tożsamość.
Od dnia, kiedy na półki wkroczyła lalka służąca do ubierania się i skoncentrowana na wyglądzie, aż po pełną werwy, energii i świadomości swego kobiecego potencjału postać minęło wiele lat. I dziś niewiele ma wspólnego z tak zwaną „pustą lalą”.

Zagraj w Gry Online!

123

© 2013 - 2017. All Rights Reserved. Gry dla dziewczyn